Imię/Przezwisko: Future. W przeszłości zwany też Losem lub zdrobnieniami.
Wiek: Około 1,5 roku, sam nie zna nawet kwartału.
Rasa: Border collie.
Stado: Jezior.
Charakter: Ogólnie jego charakter zmienia się w zależności od jego humoru. Wpływa na to nawet pogoda, czy błahe wydarzenia. Jednak przeważnie dla przyjaciół jest miły, przyjacielski i uczynny, natomiast dla dusz zła jest nastawiony wrogo, rzecz jasna. Optymista, widzi świat pozytywnie i nie szuka w nim minusów ani przeszkód. Potrafi opanować całą sytuację, zachowując idylliczny spokój.
Future to dusza towarzystwa, podniesie na duchu każdego. Nie zawsze wierzy na słowo, dla niego "obiecanki-sasanki", na przykład "jutro Ci to przyniosę". Nie przepada również, kiedy się go lekceważy i traktuje niczym powietrze. Chce być oryginalny, wyjątkowy i szczególny, jednak nie czuje się dobrze z nadmiarem pochwał.
Wygląd zewnętrzny: Najzwyczajniejszy border collie o umaszczeniu "red&white", jednak przeważa na nim biel, co nie jest charakterystyczne u psów tej rasy. Jego wysokość to zaledwie 45 centymetrów. Szata jest dwukolorowa, o czym już było wspomniane, oraz niespecjalnie długa. Cechuje ją też odporność na wodę. Waży około 17 kilogramów.
Cechy szczególne: Kilkucentymetrowa, stara blizna na śródstopiu.
Rodzina: Pozostała w rodzinnej krainie Future'a. Tutaj nie ma żadnej, jednak zamieszczę poniżej krótki jej opis.
Ojciec, Lannaes. Stanowczy, konsekwentny, ciągle zabiegany. Nie spędzał wiele czasu z Future. Liczyły się dla niego bogactwa, a nie stosunki z jego szczeniętami.
Matka, Neilo. Całkowita przeciwność Lannaesa. Była troskliwa i ostrożna o swe potomstwo, opiekowała się nimi jak mało kto.
Siostra, Kaileen. Szalona, ciekawska, roztrzepana. Taka była Kaileen... w głowie była jej tylko zabawa. Chodziła wszędzie za Future. Gdy matka była nieobecna, tylko przy nim czuła się bezpiecznie.
Historia: Future, już jako młode szczenię, był duszą podróżnika. Tak więc, mając zaledwie kilka miesięcy, podczas leśnych harców oddalił się od matki i siostry. Następnie się zgubił, rzecz jasna. Przerażony, błąkał się po lesie, a potem po polach, łąkach i górach, szukając swej rodziny. Nie udało mu się to, jednak po niecałych kilku dniach spotkał pewnego psa.
Był on dorosły i masywny, zapewne jakiś mastiff. Widząc zagubionego szczeniaka, przepytał go, co mógł wiedzieć, a nie będąc w stanie mu pomóc - zaprowadził go do tej krainy. Zapewniał go, że będzie miał tu dostatek wszystkiego, czego dusza zapragnie. Opiekował się nim przez parę miesięcy, do czasu, gdy zmarł. Nic nie poradzisz, tak na świecie jest.
Teraz Future musi radzić sobie sam, szukając swojego miejsca w tej krainie i przede wszystkim - przeznaczenia.
Wymarzona Ranga: Alfa, by mógł rozwijać tę Sforę, jak tylko może.